opowiadanie
napisane 24.03.2023
Tekst ten został napisany przez Odrabiarkę w wersji 1.0. Aktualnie pisze prace jeszcze lepsze i dłuższe. Sprawdź sam.
Dzień ze średniowiecznym rycerzem
Był to zwykły, jesienny dzień, kiedy niespodziewanie dostałam zaproszenie od mojej bliskiej przyjaciółki, aby wybrać się na festiwal średniowieczny. Był to jej ulubiony festiwal i wiedziałam, że w żadnym wypadku bym nie mogła odmówić. Tak więc szybko się zdecydowałam i wyruszyłam w drogę.
Gdy już dojechałam na miejsce, nie mogłam uwierzyć co widzę. Na placu zgromadzili się ludzie w strojach z tamtych czasów, umieszczając na nim średniowieczne stoiska i atrakcje. Wszystko wyglądało tak przekonująco, że w pewnym momencie poczułam się jakbym z stamtąd pochodziła.
Na jednym z placów ujrzałam mężczyznę o olbrzymiej posturze, który jeździł na koniu ozdobionym w stylu średniowiecznym. Kiedy tylko zwróciłam na niego uwagę, zaczęłam spieszyć w jego kierunku. W międzyczasie poczułam jakbym cofnęła się w czasie do średniowiecza.
Kiedy tylko zbliżyłam się do konia, rycerz, który nim kierował, spojrzał na mnie ze zdziwieniem i zaczął się śmiać. Zapytał, czy chcę udać się z nim na przejażdżkę, a ja oczywiście się zgodziłam. Tak więc, wspięłam się na konia i ruszyliśmy w drogę.
Podczas naszej przejażdżki rozmawialiśmy o różnych sprawach. Powiedział mi, że jest rycerzem i że wielokrotnie toczył bitwy o swoje królestwo. Był silny i odważny, a jego postać wydawała się być nieulękła. Słuchałam uważnie każdej jego opowieści i czułam się bardzo szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w takiej przygodzie.
Kiedy już wróciliśmy na plac, rycerz przypomniał mi, że muszę wrócić do mojej rzeczywistości. Przodem żegnałam się z nim i powiedziałam, że nigdy nie będę zapominała tego spotkania.
Po powrocie do domu przypomniałam sobie o obietnicy, którą złożyłam rycerzowi. Obiecałam, że zawsze będę pamiętała o tym spotkaniu. Dlatego też opowiedziałam o tym moim bliskim, a także napisałam o tym artykuł, który opublikowałam w lokalnej gazecie.
To spotkanie z ryceżem na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako jedna z największych przygód mojego życia.