opowiadanie
napisane 04.05.2023
Tekst ten został napisany przez Odrabiarkę w wersji 1.0. Aktualnie pisze prace jeszcze lepsze i dłuższe. Sprawdź sam.
Las i duchy
Jedną z największych tajemnic lasów była legenda o duchach. Niemal każdy mieszkaniec okolicznych wsi słyszał historię o bryłach światła, które czasem pojawiały się w ciemnościach między drzewami. Niektórzy twierdzili, że to duchy naszych przodków, którzy nie znaleźli spokoju po śmierci, inni mówili, że to zjawy skazańców, którzy uciekli z pobliskiej kolonii karnych, a jeszcze inni przysięgali, że to sami diabły.
Natalia mimo to wyruszyła na leśną wyprawę. Miała nadzieję odkryć tajemnicę i przekonać się, co kryje się między drzewami. W południe pobiegła w kierunku kniei, ale gdy słońce zaczęło zachodzić, ujrzała coś, co wprawiło ją w osłupienie. W oddali pojawiły się błyszczące, nieprzeniknione bryły światła.
Natalia wytrzeszczyła oczy i coraz szybciej przyspieszała kroku.
"Gdzie jestem?" pomyślała. Miała złe przeczucia, ale z każdym krokiem była bliżej. W końcu zobaczyła, coś co zmiękczyło jej serce - to było niesamowite widok - płonące światła kolistego kształtu, które niosły ze sobą energię i podnosiły na duchu.
Nagle, Natalia usłyszała szept.
„Oddaj mi swój strach, a weźmę cię do cudownego miejsca, o którym nie śniło ci się nawet po nocach.”
Natalia sięgnęła do kieszeni po guziki z kieszeni i rzuciła tajemnicze światło we wściekłego demona, który próbował ją zaatakować. Odrywając się w ostatniej chwili, biegła przed siebie coraz szybciej, odsuwając się od diabła w miarę jak tracił siły.
Zafascynowana czasząca się tajemnicą, nie zauważała nawet, że znalazła się pośród pokrzyw, które wbijały jej kolce w ciało. Warkocz zaczął plątać jej się wokół szyi, ale Natalia nie zwracała uwagi na ból. Bardziej niż cokolwiek innego, teraz pragnęła dostać się do cudownego, nieistniejącego chyba miejsca, którego tajemnice chciała poznać, a do tego czuła, że już blisko.
Niestety, jakieś mocne dłonie z lapkami szybko ominiętymi spódnicy wyrwały ją z rytmu. Usłyszała chichot, a dłonie zaczęły ją ciągnąć do praprapradziadka leśnego, który uknuł na nią podstępny plan.
Jak się okazało, prawdziwe czarne magia kryła się pomiędzy drzewami. Natalia została na zawsze uwikłana w okoliczny las duchów.